|
"Wędkarz Polski" (kwiecień
2002r.)
Miniony sezon zimowy przywitaliśmy spotkaniem „Na pierwszym lodzie”, a pożegnaliśmy go 23 i 24 lutego „Podlodowymi ostatkami”. Obie imprezy – zresztą jedyne w tym sezonie o zasięgu ogólnopolskim – odbyły się na jeziorze Pilwąg w Puszczy Boreckiej.
Podczas zawodów odbyła się prezentacja niezatapialnego kombinezonu firmy Barrakuda z
Radomska. Kąpiel w obszernym przeręblu zaryzykował Krzysztof Gryniewicz, jeden z organizatorów imprezy.Gdy wskoczył do wody, kombinezon natychmiast ułożył go na wznak w takiej pozycji, że głowę miał nad wodą. To bardzo ważne w przypadku, gdyby ktoś uderzył się o krawędź lodu lub burtę łodzi i stracił przytomność. Krzysztof unosząc się na wodzie, swobodnie z nami rozmawiał, gdyby więc groziło mu jakieś niebezpieczeństwo, mógłby bez trudu wzywać pomocy. Po 10 minutach z łatwością wślizgnął się na lód, otrzepał i - jak stwierdził – mógłby nadal wędkować. Było mu ciepło. Wewnątrz kombinezonu znalazła się jedynie odrobina wody, która przesączyła się przez zamek w momencie wskakiwania do przerębla.
|